Teatr Fantazja

                                                                                                               Kronika

                                                                                                            

 
                      Recenzje  |   Spektakle  |   Aktorzy   |  Kontakt   |  Kolejne Przedstawienia   |  Złote Orły   |  Sponsorzy
 

 

 

                 Ela Chylewska

                 Szczecin - Pomorze

                 Gdzie Gryf w koronie

                 A tu Złoty Orzeł.

                 Za słówka i słowa,

                 Za pokarm duchowy

                 Gdzie mądrość, gdzie miłość,

                 Gdzie świat kolorowy,

                 Gdzie radość, wzruszenie,

                 Gdzie życie z szampanem,

                 Gdzie żal za straconym,

                 Coś łzami oblane.

                 Gdzie swojsko, gdzie ciepło -

                 przez rok cały – maj,

                 Gdzie Brama jak we śnie

                 Jak we śnie też Raj.

 

Eli Chylewskiej, uroczej Szczeciniance, z okazji otrzymania Złotego Orla w dziedzinie literatury, te kilka słów dedykuje Bogumił Drozdowski też Pomorzanin ale z Trzebieży,

 

Sydney, 8 wrzesnia 2007

 

         ***************************************************************

 

                    

                    Rymów nigdy nie układam

               choć językiem Polskim władam

               lecz co dzieje się w Fantazji

               zmusza wszystkich do poezji

 

               więc tych kilka prostych słów

               niechaj w eter leci znów

               O poezjo wiecznie trwaj

               życie szare nam umilaj

 

               Ula Orczykowska

 

     ********************************************

       Z ostatnich kronik towarzyskich…

       Czy obraz z marzeń to

       czy true

       Joanna w lazurowym

       blue

       A Blue Gum,

       Mogę przysiądz tu,

       Przy Niej - mniej Gum

       A bardziej Blue.

 

       Fotograf magazynu VOGUE

       Nie Polak,

       bo nie wybrał Oak,

       nie Silver Birch czy Baltic Pine

       na zdrowie!

       Cheers! With glass of wine!

       Jeżeli wine

       to Red Shiraz!

       Dlaczego tylko jeden glass?

 

      Jak na palecie marzeń – snu

      Pijmy aż wszystko będzie Blue…

 

Inspirowany zdjęciem i tytułem maila od Joanny Surućić z

Borkowskich a zarazem milośnik koloru’ blue’, te kilka słów

Joannie właśnie dedykuję

 

                                               Bogumił Drozdowski

                                               Sydney, 24 wrzesnia 2007

 

 

 

           

 

A Orzeł Złoty

A skrzydła duże

A Melpomema

Gdzieś tam na górze

Z jedwabnych sukien

Kurtyny szyje

To się uśmiechnie

To brawo bije

To się zasmuci

Czasem zapłacze

To coś zanuci

Przy tym poskacze.

 

A tutaj

Tyle jeszcze roboty

A skrzydła duże

A Orzeł Złoty.

 

Ewie Kubeł  z okazji otrzymania Złotego Orla w dziedzinie Teatru te kilka słów dedykuje

Bogumił Drozdowski – cseniczny kolega

 

       Sydney, 8 wrzesnia 2007

 

******************************************************

 

Epidemia czy zaraza

wierszem każdy się wyraża

chyba dość już prozy życia

wychodzimy wnet z ukrycia

 

zdejmujemy maski, szaty,

suknie, buty i krawaty

i tak nadzy aż do duszy

szukamy słowa co wzruszy,

 

zabawi, albo zatrzyma

dosyć już niemego kina

nie nowelą życie jest

lecz poezja, rymom cześć!

 

Ela Chylewska

 

********************************

 

             i łzy były i smiech na sali perlisty

             (jako że widzowie bywają u aktorki – dentysty)

             i nostalgia do ojczyzny wzbudzona wspomnieniem

             ichwile zadumy nad naszym istnieniem.

 

             Czy to jest jakaś nastrojów inwazja?

             Tak. To własnie występy teatru „Fantazja”

 

             Znikają nagle wszelkie niesnaski

             Oklaski... oklaski...oklaski.

 

             Nie liczy się chwała i sława

             Ważniejsze są brawa...brawa...brawa!

 

             Ryszard Techmański

 

 

 

 

 

 

        

 

Rymy, rymiki, rymeczki

 

Rymy, rymiki, rymeczki

Powrzucaj czym prędzej do beczki

A beczką “Fantazja”

W “Fantazji” okazja

Jak kijem w mrowisko

Poruszyć to wszystko

Co śpi gdzieś, co czeka

Weź pióro, nie zwlekaj

Bo myśl ci ucieka

Nim krzykniesz EUREKA!

 

Europa czy Azja,

Nieważne, “Fantazja”!

Gdzie role, roleczki i rólki,

Gdzie Jole, Beatki i Ulki,

Gdzie Ele, Andrzeje i Rysie

Za dużo rymuje coś mi się,

Gdzie Ewy, Joanny i Stasie,

Gdzie Jacki i Marty i ja się,

I ja się przedstawię

W tej calej zabawie:

 

Wsród innych postaci co były

Bywają tam też Bogumiły  

  

Kochanym Teatralnym te kilka słów dedykuje

Bogumił Drozdowski – cseniczny kolega

 

Sydney, 19 wrzesnia 2007

 

************************************

 

           BOGU - miły - MILE !
           Jesteś jak nasz Norwid,
           Za twe piękne strofy,
           Dziękują ci ... Orły.
 
           Ewa Kubeł

        ************************************

Z Fantazją do stolicy Australii, czyli                relacja pani „Mecenas” z trasy Sydney –  Canberra.  Pisane w autobusie, godz. 11.30-12.00, sobota, 12.10.2006, tuż przed przerwą na kawę

 

Autostradą Stasiu goni

w tempie mechanicznych koni.

Dziś kierowcą autobusu,

z własnej woli, nie z przymusu,

 

i z Fantazją w dal pomyka

Julkę ma za przewodnika.

Tuż za Julcią Ewci uszki

przyklejone do poduszki.

 

Za nią Jola z Bogumiłem

poszeptali coś przez chwilę

bo za nimi Marta chrapie

rozłożona na kanapie.

 

Z tylu Andrzej, wkuwa stale,

bo egzamin w poniedziałek,

a Bożenka z Leszkiem razem

przytuleni drzemią w parze.

 

Jola już się przebudziła,

do czytania coś chwyciła,

a Sylvano roztargniony

szuka wzrokiem swojej żony.

 

Nie rozumie nic biedaczek

bo po polsku każdy kracze -

prócz Beaty, bo zmęczona

śpi do szyby przyklejona.

 

Jacek z Julią przewodniczką

omawiają prawie wszystko,

martwią się o naszą dietę

i Bartosza toaletę.

 

Asia z przodu dyryguje

szybką próbę proponuje

znowu wszystkich nas przepyta,

nieugięta z niej kobita.

 

Obok Asi siedzę ja,

opisuję co się da

i wylewam jak na ławę,

nagle STOP - przerwa na kawę.

                                   

      Ela Chylewska